Informacja Turystyczna Wyszków
Zadzwoń: 507 808 867 

Henryk Musiałowicz

Foto

Henryk Musiałowicz
fot. Jacek Szymanik

„Urodził się w 1914 r. w Gnieźnie. W roku 1936 rozpoczął studia w Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie na Wydziale Malarstwa pod kierunkiem prof. Leonarda Pękalskiego. Dyplom uzyskał w 1948r. w pracowni prof. Stefana Kowarskiego. Po zakończeniu wojny życie i twórczość związał z Warszawą, gdzie powstały cykle prac nawiązujące do tragizmu minionych lat. Jest laureatem wielu prestiżowych nagród i wyróżnień, wystawiał swoje prace m.in. w Genewie, Paryżu, Nowym Jorku, Kopenhadze, Londynie, Toronto, Mediolanie, Rzymie, Chicago...”

Henryk Musiałowicz, artysta malarz, szczególny sentyment czuje do terenów położonych nad Bugiem. Nastrój tej rzeki, życzliwość i prostota ludzi, którzy nad nią mieszkają, znajduje miejsce w sercu i uczuciach artysty. W latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych XX wieku - wiele letnich miesięcy spędził w Mielniku nad Bugiem, gdzie powstawały dziesiątki jego rysunków i obrazów. Stworzył tam też ważny, prezentowany następnie na wielu wystawach, cykl prac zatytułowany - „Krajobraz Nadbużański”. Obecnie Henryk Musiałowicz od dwudziestu paru lat, w cieplejsze miesiące przebywa i tworzy niedaleko od Wyszkowa - w Cieńszy koło Pniewa.

Ten, zdaniem wielu krytyków, jeden z największych artystów europejskich, tak wypowiada się o swojej pracy:
... Będąc w Cieńszy, pracuję w swoim rytmie dwanaście godzin. Od ósmej jestem w pracy, obiad galopem i dopiero o zachodzie słońca żona mnie woła. W Cieńszy odczuwam moc, która mnie ogarnia bezmierną harmonią miliarda gwiazd. Rozmawiam z ptakiem i z każdą rośliną, bo mi towarzyszą. Tu mam poczucie, że możemy odkrywać siebie poprzez rośliny, las, patrzenie w kosmos, myślenie o tym, że gdzieś tam się kręcimy... Jednak nie zdajemy sobie sprawy, że jesteśmy tylko przechodniami... na sekundę. Chcę dać świadectwo wartości człowieka i wskazać, jak uchronić się przed zrywaniem ogólnoludzkich więzi. Ja wierzę w człowieka...

Foto

"Las totemów"
fot. Jurek Sitek

„...Nie miałem trudności w malowaniu portretów i realistycznych obrazów, ale zawsze coś mnie męczyło. Patrząc na pejzaż, czułem, że jest naładowany historią. Zawsze kombinowałem, jak to pokazać ...

„... Pojechaliśmy na wystawę Rembrandta i van Gogha i tam się obudziłem: uświadomiłem sobie, że jestem na błędnej drodze: moje obrazy zaczynają podobać się cioci, sprzedaję, a nie o to chodzi w sztuce. Zamykam się na rok w pracowni i zobaczymy. Chcę zrobić salto, zrywam z moimi umiejętnościami i zaczynam szukać siebie. Wielcy malarze szukali przez całe swe życie, po to, by być...”

... Słupy to poniekąd wspomnienie harcerstwa, wędrowania od wsi do wsi i oglądania słupów i krzyży. Pracownia w Cieńszy jest moją inspiracją. Pewnego dnia zawalił mi się płot. Od sąsiada dowiedziałem się, gdzie leżą takie kulfoniaste słupy, których nikt nie chce brać, bo piła się na nich zatrzymuje. Zainteresowałem się nimi i wyciągałem je z młodego zagajnika. Odtąd szukam w nich praświata, tajemnicy życia, umierania i odradzania się, mocy prasłupów. One nie mają niczego wyjaśniać i nie pretendują do kreowania nowych wartości w sztuce. Trwają jako ślad wiary w coś nie do końca określonego, ale odczuwalnego...


Kontakt z tym Wielkim Artystą i jego pracami nawet w osobach nie przygotowywanych do odbioru „Wielkiej Sztuki” zostawia głębokie ślady. Mistyka tego kontaktu wynika być może, z jej związków z ludycznym, pradawnym sposobem pojmowania, nawiązaniem do najgłębszych pokładów pierwszych znaczeń, wierzeń, tajemnicą życia, pierwotną naturą; wyrażaną za pomocą totemów i pradawnych znaków... Jednocześnie nie odnosi się wrażenia ubóstwa przekazu, prace są bardzo dekoracyjne przepychem zastosowanych technik; pofałdowaną fakturą bazowej, dominującej czerni, inkrustowane okruchami złota i srebra, szlachetnością rubinowej czerwieni, niekiedy zielenią i czystym błękitem...Do jej odbioru nie jest potrzebne żadne narracyjne dopowiadanie. Misterium oddziaływania odbywa się w podświadomości tkwiącej głęboko, na poziomie podstawowych, najszczerszych, w żaden sposób nie bałamuconych emocji...

Foto

Podczas prezentacji prac
fot. Jurek Sitek

W odbiorze jego sztuki pomagają i kierunkują wyobraźnię nazwy prac. Cykle prac powstałe w Cieńszy to m.in. : „Narodziny Ziemi”, „Matka Natura”, „Słupy refleksji” - wydają się symbolem znalezienia przez artystę ładu i twórczego spokoju, wynikających z zachwytu tym, położonym na skraju Puszczy Białej, miejscem...
Koniec lata, związany z nostalgicznym przygaśnięciem barw wrzosowisk, trudno sobie nam wyobrazić bez corocznych odwiedzin pana Henryka Musiałowicza, który mimo skończonych 95 lat nadal bardzo aktywnie tworzy wciąż nowe i nowe prace w Cieńszy.

O niezwykle emocjonalnym, prawie nadnaturalnym oddziaływaniu jego dzieł przekonywaliśmy się wiele razy – pewnie podobnie jak osoby, które odwiedziły jego, największą z dotychczasowych, wystawę otwartą 5 stycznia 2009 r. (w rocznicę 95 urodzin autora) w Muzeum Powstania Warszawskiego. „Zapamiętane ocalone niezatarte. Wojna i Powstanie 1939-1945" - to tytuł tej niezwykłej wystawy. W specyficznym dla artysty przekazie opierającym się na wypracowanej własnej, bardzo wyrazistej, ponadczasowej symbolice, autor zawarł swe własne przeżycia i złożył rodzaj hołdu dla przyjaciół i ich rówieśników, którzy zginęli lub zostali dotknięci tragedią II wojny światowej i traumą Powstania Warszawskiego. Prezentowano tam 230 dużych wolnostojących rzeźb, 10 małych form z cyklu "Księgi życia” oraz 23 obrazy z cyklu „Wojna przeciw człowiekowi”. W jednej z recenzji wystawy czytamy:
"Kontekst i stłoczenie rzeźb podkreśliło ich wymowę. Przeobraziły się w powojenne ruiny miasta, w zwęglone ludzkie kikuty, szczątki ludzkiego otoczenia. To symbol kataklizmu wojennego. Akcenty ciemnej czerwieni wyglądają jak zakrzepła krew, wyzierające tu i ówdzie kawałki spatynowanego srebra kojarzą się z ocalałymi z pożogi "skarbami" – nie materialnymi, lecz duchowymi.”
Foto

Widok na współczesną kordegardę/Nowadays view

Tak olbrzymia kolekcja po raz pierwszy opuściła autorską galerię w Cieńszy, ukochane miejsce artysty, ale Muzeum Powstania Warszawskiego jest na pewno godnym i odpowiednim miejscem dla ich prezentacji

Na pewno już teraz ważna jest kwestia zabezpieczenia olbrzymiego dorobku artysty w postaci np. stałej galerii, muzeum. Pięknie byłoby, gdy przynajmniej ta jej część, która jest związana z naszą Małą Ojczyzną, a jest tego nie mało, została gdzieś na miejscu, w pobliżu, u nas...

Dla Wyszkowa wydarzeniem była zorganizowana 23 kwietnia 2010 r. w miejskiej bibliotece wystawa obrazów Henryka Musiałowicza, z udziałem licznie przybyłej młodzieży...

Jurek Sitek

Henryk Musiałowicz zmarł 26 lutego 2015 r. w Warszawie. Pochowany jest na Cmentarzu w Wilanowie

Henryk Musiałowicz z Cieńszy - fotogaleria

Unia Europejska

Unia Europejska

Projekt "Przygotowanie kompleksowej oferty turystycznej na terenie gminy Wyszków", współfinansowany przez Unię Europejską, ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Mazowieckiego 2007-2013.